Moje ulubione zwierzątko…

Już sam tytuł mówi to tym, co będzie w dzisiejszym wpisie. Dzieci miały wykonać ulubione zwierzątko, dowolną metodą.To zrobiliśmy 3D 🙂 Kuba stwierdził, że jego ulubionym zwierzęciem jest….krokodyl 🙂

          

  

Gotowy krokodylek 🙂

I kotek Puszek Szymka  – na początku była mumia :D…

    

…i Puszek gotowy :

    

 

 

 

 

 

Reklamy

Bardzo geometrycznie…

I zaczęło się….październik przyniósł mi niezłą anginę, którą pozarażałam dzieci, w związku z tym calutki tydzień zleciał na kurowaniu siebie i rodziny 🙂 A wiadomo, jak dzieci w domu, to i trzeba się naprodukować z wymyślaniem im zajęć. Zatem, powycinałam różne figury geometryczne a dzieci wyklejały z nich obrazki. Zapraszam na ich prace:

Szymek (4 lata)

Szymkowi, tak się spodobał pomysł z kształtami, że wykonał aż 3 prace 🙂

i Kuba (6,5 lat)

Lodziarnia pod rozgwieżdżonym niebem, stąd szarości, ponieważ to noc 🙂

Kaligrafia nowoczesna

Zaczynam przygodę z kaligrafią i mam nadzieję, że będzie to miłość odwzajemniona 🙂 Jestem zauroczona przepięknym pismem na kartkach okolicznościowych ale odręcznym a nie wykonanym na komputerze i wydrukowanym. Wszystko ostatnimi czasy zatacza koło i tak samo jest z pismem – stare stalówki, kałamarze z tuszem…przeminęło i ….wróciło. Na bieżąco będę relacjonować swoje postępy. Niektórzy zaczynają kaligrafię używając brush penów, ja zacznę tradycyjnie: stalówka, obsadka, atrament i papier…oczywiście pierwsze kleksy już zaliczone 🙂

Okiennice….

Dziś krótko, zwięźle i na temat – taka oto „karteluszka ” 🙂

Wszystkie kwiatki wykonane własnoręcznie z bibułki i białego foamiranu.

   

 Karteczka startuje w wyzwaniu:

      Wykonałam lift kartki Ikemo – Lekkie Lato

             A także…         I…

                     

Urodzinki….

Witajcie po miesięcznej nieobecności. Czy tylko u mnie czas goni jak zwariowany, czy Wy także macie ten sam problem? Ale pomijając czas, w końcu zabrałam się to szybkiego stworzenia urodzinowych kartek, dla kolegów starszego syna. Zapraszam do obejrzenia fotek.  

i kolejna….

Do zobaczyska niebawem… 🙂

Szuflada…

Dawno mnie nie było na moim własnym blogu. Ciągle w biegu, brak czasu….Ale zaczynam w końcu ogarniać rzeczy, które chodziły mi dosyć długo po głowie. Jednym z takich koszmarów spędzających mi sen z powiek, była….szuflada na sztućce. Tak, tak…niestety szufladka ma nietypowy wymiar i ciężko było znaleźć do niej wkład aby wszystko uporządkować. Dziś nastąpił przełom….zabrałam się za zrobienie przegródek w szufladzie, zobaczcie jak się prezentuje przed i po…

…przymiarka…

  I voilà….

                             

🙂